Wpisany przez Robert Gogłoza
Sobota, 08 Listopad 2008 22:59
Palenie zabija kobiecość
Skoro palenie ma być niekobiece, to nasuwa się pytanie, czyw takim razie jest męskie. A jeśli tak, to czy nie należałoby w takim raziepochwalać palenia przez mężczyzn, jako czegoś, co facetom męskość potwierdzalub wręcz ją nadaje(!).
Nie, palenie nie jest męskie. Facet, który nie potrafisię powstrzymać od kolejnego papierosa, pokazuje swoją słabość a mężczyzna zimpotencją spowodowaną przez palenie także nie jest tym mężczyzną, którego bysobie życzyły kobiety. Skoro więc palenie ma nie być ani kobiece, ani męskie,to po co w ogóle to rozróżniać?
Przecież wiadomo, że papierosy są złe i niepolecamy ich żadnej płci. Tak, ale są zwłaszcza niekobiece. Jeśli szkodliwośćpalenia rozpatrujemy na różnych kategoriach ludzi, to możemy stwierdzić, żeniektórym z nich szkodzą bardziej niż innym. Bardziej dzieciom niż dorosłym,bardziej jednej rasie ludzkiej niż drugiej i bardziej kobietom niż mężczyznom.Tu miałem na myśli przede wszystkim aspekt zdrowotny, ale jakkolwiek kobieta powinnabyć zdrowa, to jeszcze inne kwestie, na które wpływa palenie, decydują okobiecości.
Można więc zwrócić uwagę na aspekt zdrowotny kobiety, kobietę jako płeć piękną i tworzącą piękno a także kobietę jako obiekt pożądania oraz kobietę- matkę. Te różne przejawy kobiecości często się zresztą przenikają, bo np. kobieta żeby mogła urodzić dziecko, powinna być zdrowa a zdrowie z kolei wpływa na urodę. Ale może spróbujmy przeanalizować to wszystko, na ile się da, oddzielnie.
W kwestii zdrowotnej właściwie można by wypowiedzieć jedną tylko myśl, w sumie już wyrażoną, że palenie bardziej szkodzi kobietom niż mężczyznom. Jak np. czytamy na http://www.zdrowie.senior.pl/75,0,Palenie-papierosow-bardziej-szkodzi-kobietom,2712.html„porównanie historii choroby kobiet i mężczyzn doprowadziło naukowców do wniosku, iż co prawda to mężczyźni trzykrotnie częściej chorują na nowotwory krtani, jamy ustnej i gardła, jednak u kobiet występowanie tych chorób częściej jest bezpośrednio związane z paleniem tytoniu. Wśród mężczyzn 45% chorób stanowiło konsekwencje palenia papierosów, wśród kobiet aż 75 %.”
Największe pole do popisu dla niszczycielskiej działalności papierosa stanowi jednak piękno kobiety. Jakie pytanie stawia sobie prawie każda kobieta od dziecka? Zastanawia się: czy jestem piękna? Niekoniecznie chodzi tu tylko o element fizyczny, ale niewątpliwie jest on- nawet jeśli nie najważniejszy- to przynajmniej najbardziej kojarzący się z kobiecym pięknem. A uroda marnieje od papierosowego dymu.
Po pierwsze skóra. Na http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/twarz/palenie-urodzie-nie-sprzyja,1095_6233.html czytamy m.in.: „Znaczne zwiększenie liczby wolnych rodników przyspiesza proces starzenia i do tego ma działanie rakotwórcze. Papierosy zaburzają również mikrokrążenie w skórze, przez co skóra palaczek staje się z czasem szara i zwiotczała.(...) Papierosy są dwa razy bardziej zdradliwe niż słońce. Z badań wynika, że skóra palaczy jest niemal trzy razy starsza niż osób niepalących w tym samym wieku. Pozbawiona dostatecznej dawki tlenu, szybko staje się coraz mniej sprężysta, pozbawiona blasku i zgrubiała.”
Paradoksem i śmiesznością jest, że kobiety potrafią z jednej strony palić- czyli wydaje się, że kwestia wyglądu jest dla nich nieistotna- a z drugiej wydawać pieniądze na kremy do pielęgnacji skóry. Ale z tego samego, cytowanego przed chwilą źródła, dowiemy się, że „dobre preparaty do pielęgnacji nie na wiele się zdadzą, ponieważ działają jedynie zewnętrznie. Wobec zmian w głębi naskórka spowodowanych paleniem, nawet kosmetyki z najwyższej półki pozostają bezsilne.” A co oprócz skóry?
Dalej czytamy: „To samo dotyczy paznokci, włosów oraz zębów. U palaczy paznokcie są zazwyczaj rozdwojone, z poszarpaną i pożółkłą płytką. Jedynym sposobem na ich zatuszowanie jest manikiur mocnym, kryjącym lakierem (w przypadku panów nawet wizyty u manikiurzystki nie na wiele się zdają). Włosy zazwyczaj pozbawione są blasku i sprężystości (skutek nadmiernego wysuszenia), a zęby ... No właśnie, w przypadku zębów sytuacja jest jeszcze nieco bardziej skomplikowana.
Z badań wynika bowiem, że palenie, osłabiając układ odpornościowy, aż 6-krotnie zwiększa ryzyko powstawania i rozwojowi chorób przyzębia! Jakby tego było mało, substancje smoliste zawarte w papierosach zmieniają kolor szkliwa na żółtawy, a czasem nawet brunatny.” Pod artykułem teoria potwierdzona w praktyce, czyli komentarz kobiety(pisownia oryginalna): „Mam 54 lata.Mam świetna figure,ładne włosy,jestem elegancka i zawsze modnie ubrana.
Nie chwale sie taka jest prawda.I co z tego?Paliłam przez cale zycie tzn.od 17 lat do 49.Myslałam,ze umrę z papierosem.Ale zobaczyłam,ze z wiekiem moja ładna i delikatna buzia pokryła sie zmarszczkami.Brzydkie bruzdy pojawiły sie na policzkach.Rzucilam palenie,przestalam sie tez opalac.Ale zrobilam to za pozno.Nic nie pomagaja kremy,kosmetyczka rozne masaze.Nie da sie cofnac czasu.Z daleka wygladam na 40.A z bliska nie moge na siebie patrzec .Szkoda ,ze tak pozno to zrozumialam.”
Jak widać, na samej tylko głowie kobiety znaleźliśmy kilka miejsc do zeszpecenia przez papierosy. Ale przecież nie tylko ładna buzia decyduje o atrakcyjności fizycznej. Mężczyzna spojrzy też nieco niżej- na piersi. A palenie tytoniu może doprowadzić do raka piersi i sprawić, że piersi trzeba będzie amputować. Zaś ich brak to przecież brak pewnego atrybutu kobiecości.
Kolejna część ciała kobiety, która mocno przyciąga męski wzrok, to nogi. Także ona może wymagać amputacji z powodu choroby wywołanej przez palenie papierosów(miażdżyca tętnic kończyn dolnych). W mniej skrajnych wypadkach nogi pozostaną na swoim miejscu, ale wyglądem nie będą kusić mężczyzn, lecz odstraszać. Z powodu cellulitu czy żylaków.
Jakoś z urodą związany jest głos kobiety. Palenie powoduje jego obniżenie. Głos niski bardziej kojarzy nam się z mężczyzną niż kobietą. Co prawda niektórzy przedstawiciele płci brzydkiej twierdzą, że pociąga ich niski głos kobiety a i same kobiety nieraz uważają, że mają przesadnie piskliwy dźwięk, ale czy rozwiązaniem są papierosy? Czy głos przepalony, zachrypnięty, zakaszlały to jest rzeczywiście to?
Jakaś kobieta powie: ja palę bardzo mało, tylko okazjonalnie, więc mojej urodzie papierosy nie zaszkodzą. Czy rzeczywiście? Moim zdaniem papieros psuje wygląd kobiety dwojako: długofalowo(zmarszczki, żylaki itd.) i krótkofalowo. Krótkofalowo w ten sposób, że kobieta z papierosem wygląda po prostu brzydko. Papieros w ręce kobiety, w jej ustach, dym wokół niej mącą wizerunek kobiety pięknej, subtelnej. Dym dodatkowo przez zapach, tzn. smród.
Kobieta powinna być pachnąca, jeśli nie naturalnymi feromonami, to perfumami a w ostateczności być neutralna zapachowo a nie śmierdzieć! Jest to smród- zgodzi się z tym zapewne nawet większość palaczek, które po papierosie wyciągają z torebki gumę do żucia oraz coś, żeby się spryskać zagłuszającym zapachem. Tyle że skuteczność tego zagłuszania jest ograniczona. Kobieta zaciągająca się dymem nie wygląda ładnie- jest jakaś taka ostra, zła. Wiele osób na pewno by z tym polemizowało. Na Youtube znajdziemy wiele filmików zatytułowanych np. „Sexy girl smoking” czy „Smoking fetish”. No ale cóż, są różne zboczenia...
Na atrakcyjność seksualną kobiety wielki wpływ ma jej wygląd- w końcu mężczyźni to wzrokowcy. Wykazałem już, że papierosy mają negatywny wpływ na urodę kobiety w ogólności, jak i poszczególne części jej ciała, szczególnie podniecające mężczyzn. Jednak mężczyzna chciałby mieć w łóżku żonę nie tylko śliczną i zgrabną, ale i chętną do miłosnych igraszek. I znowu okazuje się, że papieros to wróg erotyki, bo obniża popęd seksualny kobiety. Mężczyzny zresztą też!
Przejdźmy do sprawy niezwykle istotnej- palenia w ciąży i tego, co z nią związane. To, że kobieta palić w stanie błogosławionym nie może, wydaje się oczywiste. Nawet niejeden palacz użyłby niecenzuralnych słów w stosunku do kobiety trującej swoje dziecko nikotyną. W praktyce podobno nie jest tak klarownie. Wg strony lokalbezpapierosa.pl „30% kobiet w czasie ciąży i karmienia pali”. Są to dane dot. Polski(w USA jest to 10%). Nie wiem, czy jest to odsetek samych palaczek, czy kobiet w ogóle, ale jak by nie było jest to liczba duża.
Ogromna wręcz! Gdy pierwszy raz to przeczytałem, byłem co najmniej zaskoczony. Ale chyba nie skłamię, jeśli powiem „zszokowany”. Czy widujemy na polskich ulicach kobiety z widoczną ciążą i papierosem w ustach? Nie przypominam sobie takiego widoku. Jak to więc jest? Być może- to są moje przypuszczenia- kobiety te doskonale zdają sobie sprawę z braku przyzwolenia na takie zachowanie i ze swoim nałogiem kryją się w domu. Także przed mężami czy konkubentami.
Ale dlaczego palą? Czy możliwe, by tak duży odsetek był nieświadomy skutków swojego postępowania? Nie chce mi się wierzyć. Wydaje mi się, że słowem kluczowym jest tu „nałóg”. Po prostu nie potrafią się powstrzymać. Oczywiście nie mówię tego jako ich usprawiedliwienie. Sam nie przyjmuję do wiadomości, że ktoś z powodu uzależnienia „nie może” przestać palić. Ale jednak fakt, że nawet tak silny bodziec motywujący, jakim jest zajście w ciążę, nie wystarcza wielu kobietom do zaprzestania palenia, świadczy o sile nałogu. Jaki stąd wniosek dla kobiety? Nie pal.
Nie pal nałogowo, bo może się okazać, już po zajściu w ciążę, że nie potrafisz przestać. Nie pal okazjonalnie, bo może nie wiesz, że już jesteś w ciąży(nawet jeśli wydaje ci się, że nigdy nie będziesz mieć dzieci) i zdążyłaś zaszkodzić swojemu dziecku. Nie zapalaj pierwszego papierosa, bo może to pierwszy krok to uzależnienia(kobiety szybciej wpadają w nałóg niż mężczyźni). Na drugim biegunie zagadnienia papierosy a ciąża jest fakt, że palenie zmniejsza płodność.
Myślisz, że to nawet dobrze, bo stanowi dodatkowy środek antykoncepcyjny? Pomyśl jednak, co powiesz sobie i swojemu dziecku, gdy ten środek, okaże się zawodny i twój syn albo córka będzie np. cierpieć na kolki, źle spać, łapać alergie. Oczywiście jeśli w ogóle zdąży się urodzić. Tak na marginesie jeszcze: nie palisz w ciąży? Na pewno? A co z biernym paleniem? Czy zastanawiałaś się nad tym idąc w czasie ciąży na kilka godzin do zadymionego baru? A jeśli gdzieś być musisz a ktoś pali, to czy nie należałoby mu zwrócić uwagi? Twój brzuch- nie tylko twoja sprawa!
Jaka więc chcesz być? Ładna, subtelna i pachnąca czy pomarszczona, ordynarna i śmierdząca? Seksowna czy obrzydliwa? Jak chcesz patrzeć na swoje dzieci: jak na swoją radość i dumę czy wyrzut sumienia?
Mogą się znaleźć osoby, które przeczytawszy to wszystko powiedzą np. tak: „mnie te argumenty nie przekonują, bo mnie nie dotyczą. Na wyglądzie mi nie zależy, dzieci mieć nie będę, nawet nieplanowanych, bo faceci mnie nie interesują. Papierosy mi w niczym nie przeszkadzają”. No cóż, ja tym artykułem chciałem przekonać, że palenie niszczy kobiecość a to, że w ogóle warto być prawdziwą kobietą, to już inny temat...
Serwis NiePal.pl ma charakter edukacyjny, nie konsultacyjny! Zarówno autorzy, konsultanci, jak i wydawcy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za błędy ani żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w tym serwisie. Copyright 2000 - 2009 niepal.pl (-_(-_-)_-)
Polecamy: Specjalna Strefa Sztuki